witajcie! :) dodaję posty z długimi przerwami, masakra. działo się tyle podczas mojej nieobecności, że nie mogę tego zliczyć. najważniejsze jest to, że JESTEŚMY ZŁOCI! płakałam jak dziecko dobrą godzinę, nie mogłam się uspokoić, a emocje nasiliły się na ceremonii. jejku. to jest takie cudowne uczucie. smutne, że to już dwa tygodnie i wszyscy zapomnieli. z drugiej strony to dobrze- sezonowcy odeszli, kibice zostali. zaczyna się plusliga, więc czekają nas kolejne emocje, ale już nie tak intensywne jak podczas mś. teraz co prawda trwają mistrzostwa kobiet, ale to już nie jest tak emocjonujące, przede wszystkim dlatego, że Polska się nie zakwalifikowała.
wczoraj skończyłam pisać próbne egzaminy, 67 procent z historii, 100 z WOS'u. z j. polskiego jeszcze nie wiem, matematyki też. najbardziej boję się tych wszystkich przyrodniczych, bo grałam w totolotka. masakiera!
dobra, kończę. odezwę się później!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz