gdy jestem nie dostrzegasz

 Ojejku, witajcie po długiej przerwie :) Nie było mnie tu troszeczkę, jakiś tydzień-dwa, wszystko spowodowane szkołą. Następny tydzień mam już cały zawalony sprawdzianami, do tego dochodzą zajęcia dodatkowe, których mam sporo w tym roku, a to dopiero początek roku szkolnego. Musiałam podjąć decyzję w sprawie języka na egzamin- ciągle byłam za angielskim, ale w ostateczności padło na niemiecki. Teraz czekają mnie przygotowania do rozszerzenia, moim nieszczęściem uczyłam się niemieckiego w podstawówce ;_; 

 W czasie mojej nieobecności wiele się nie zdarzyło, pomijając cały ten szum wokół MŚ i tak dalej. Wciąż oglądam poczynania naszej drużyny, aktualnie trwa mecz Polska-Włochy. Wczoraj przegraliśmy 3:1 z USA, ale nie możemy się poddawać- grajmy dalej. Niestety teraz wynik też nie jest zbyt wesoły, przegrywamy 10 do 16... A Włosi grali w pierwszej fazie wyjątkowo słabo. Nie wiem co się dzieje z chłopakami, mam nadzieję, że do końca meczu zdążą się ogarnąć. Dalej trzymam mocno kciuki. 
Od jakiegoś czasu w mojej głowie siedzi pewna piosenka- no dobra, nie od pewnego czasu tylko od premiery. 


 VNM to jeden z trzech raperów, których tak naprawdę jestem skłonna słuchać. Przekonała mnie do niego moja koleżanka dobre kilka lat temu. Marcelina... na początku nie lubiłam jej głosu, ale po przesłuchaniu kilku razy pod rząd Nie będziem płakać z jej udziałem... Naprawdę, mimo tego, że jej barwa jest taka infantylna, jest wspaniała. Do 'Nie szukaj mnie' pasuje idealnie, chociaż spotkała się ze słowami krytyki. No cóż, każdy ma prawo do własnego zdania.

 Mam problem. Nie wiem co zrobić ze szkołą. Zostać tu w liceum, czy iść gdzie indziej. Przez ostatnie wydarzenia dość mocno się zniechęciłam do kontynuowania nauki w tym miejscu. Męczę się strasznie, ale z drugiej strony strasznie boję się nowej szkoły. KURDE. To takie trudne. Szczególnie dlatego, że nie wiem co tak naprawdę chcę robić w przyszłości. Nie mam pojęcia co ze mną będzie. Ale najprawdopodobniej wybuchnie wojna i wszystko pójdzie w pizdu, więc nie wiem po co się martwię, hehe.

 Dobra, będę na dzisiaj kończyć. Trzymajcie się+ odezwę się niedługo :)

Z Nikolcią, huhu.