1. CZAPKI
Wiem, to idiotyczne, ale strasznie irytują mnie czapki. Nie chodzi mi o noszenie ich zimą bądź sposób jako ochronę przed słońcem. Chodzi mi o noszenie tych cholernych czapek jak worek po ziemniakach bądź 'słeg' fullcap'ów w pomieszczeniach. Nie rozumiem czemu ludzie nie ściągają ich w szkole, tylko siedzą w nich na lekcjach. To moim zdaniem chore. Chyba, że ktoś ma problem z uszami, dobrze. Albo ma po prostu tłuste włosy. Ale istnieje coś takiego jak szampon. No dobra, bo jeszcze mnie zhejtujecie.
2. ŻEL DO WŁOSÓW
Serio? Pewnie zapytacie sami siebie co mi nie pasuje. Odpowiadam Wam już teraz- wieża Eiffla na głowie. To jest po prostu denerwujące, gdy jakiś chłopak napakuje sobie całe opakowanie żelu na włosy. Nie wiem, może chcecie wyglądać jak Ronaldo, czy coś. Ale nie, wyglądacie tak, jakbyście co najmniej przez tydzień się nie myli. Jak już tak stawiacie sobie te włosy, to zróbcie sobie irokeza. To o wiele lepsze rozwiązanie.
3. SPODNIE NA ORANGUTANA
Tego już nie będę komentować XDDDD Rili? Serio? Naprawdę? Opuszczone spodnie na pół dupy... rozwolnienie czy coś? Wtedy zrozumiem, ale żeby tak na co dzień...
4. SPODENKI....
Dobrze. Spodenki się nosi, to normalne. Są dresowe, jeansowe... Można spotkać ich wiele. Jednak kupowanie ich o kilka rozmiarów za małe, żeby sięgały do połowy pośladków... moim zdaniem to idiotycznie wyzywające, naprawdę. Mam wrażenie, że dziewczyna się wtedy się nie szanuje. Może uznacie, że mam ból dupy, bo sama nie mogę takich nosić, ale uwierzcie- wolałabym w ogóle nie wyjść z domu, niż pokazywać pośladki całemu miastu.
5. TUNELE
Znowu mam ból dupy, wiem. Jednak takie małe tuneliki mi się nawet podobają, nie wiem jakie tam są rozmiary, ale taki wielkości dziurki do nosa jest okay. Niestety większy już nie. Brzydzą mnie tunele wielkie jak śliwki, naprawdę. Szczególnie okropnie wyglądają po wyciągnięciu, kiedy ucho zwisa. Fuj.
__
Wiem, to chore Top 5, ale moje. Możecie uznać mnie za idiotkę, ale przyjmę to z honorem!
xx
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz